Szefowie wrogowie 2 / Horrible Bosses 2
Komedia to chyba najtrudniejszy gatunek ze wszystkich. Wielką sztuką jest nakręcić film, który byłby zabójczo zabawny, a jednocześnie niegłupi. Oczywiście by rozśmieszyć najłatwiej jest zejść poniżej pasa, rzucić tortem w twarz, rozmowy wypełnić seksualnymi aluzjami, żartami wyśmiewającymi pochodzenie rasowe, orientację seksualną, wykonywaną profesję. Sklecić całość z luźnych scenek, gagów rozwijających się wokół jakiegoś jednego tematu, zwulgaryzować każdą scenę do granic możliwości i mieć nadzieję, że coś z tego wyjdzie. Problem współczesnych amerykańskich komedii, których udanych reprezentantów można zliczyć na palcach jednej ręki. "Szefowie wrogowie 2" niestety nie są wyjątkiem, nie wyróżniają się na tle marnej konkurencji. To nudna komedia, która wykorzystuje humor najniższych lotów, opowiadając dalszą część idiotycznej historii trzech facetów, którzy pozbyli się swoich szefów. Można ją obejrzeć, nie jest to co prawda najgorszy reprezentant...