Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2015

Tajemnice Bridgend / Bridgend

Temat tego filmu jest niezwykle interesujący, zagadkowy i obiecujący.  Miasteczko Bridgend, położone gdzieś w środkowej Walii, istnieje bowiem naprawdę.  W ciągu ostatnich kilku lat zostało owiane złą sławą.  Od roku 2007 do 2012 odnotowano tam aż 79. samobójstw, w większości popełnionych przez nastolatków, którzy nie zostawiwszy za sobą żadnego listu pożegnalnego czy wyjaśnienia, powiesili się w miejscach , które łatwo mogli odnaleźć ich bliscy.  Tajemnicze samobójstwa trwają do dziś i nadal nie udało się wyjaśnić dlaczego właśnie w Bridgend dochodzi do nich tak często.   Punkt wyjścia pod ten film był więc naprawdę interesujący.  Oferował przeróżne możliwości interpretacyjne, kierunki rozwoju historii.  Od zwykłego dramatu, przez thriller aż po horror.  Twórcy jednak podążyli w stronę typowego schematu, przez który ta intrygująca opowieść stała się nudna, nieciekawa i irytująca.  Produkcja ta rozpoczyna się gdy do Bridgend przyjeżdża młoda...

W samym sercu morza / In the Heart of the Sea

"W samym sercu morza" jest filmową matrioszką, która opowiadając jedną historię, opowiada jeszcze jedną opowieść.  To co znajduje się na wierzchu, to od czego rozpoczyna się ta produkcja, to historia powstania powieści "Moby Dick".  Spojrzenie na jej autora i okres, który doprowadził go do stworzenia tego dzieła literatury.  Tym co znajduje się głębiej, jest ponoć prawdziwa historia wyprawy statku Essex, który został zatopiony przez ogromnego, białego wieloryba.  Jednak samo spotkanie z wielkim ssakiem jest tylko jej małym fragmentem, który wydarza się pomiędzy miesiącami jakie załoga spędziła na morzu, płynąc w kierunku miejsc połowu wielorybów, a tygodniami spędzonymi w łodziach ratunkowych, już po ataku stwora.  Inaczej niż można by się było spodziewać, inaczej niż zapowiadały zwiastuny. Jest w tym filmie taka scena, wydarza się właściwie na samym początku, w której jedna z postaci ma przystąpić do opowieści o feralnej wyprawie wielorybników, wyjawić całą p...

Krampus. Duch Świąt / Krampus

W każde Święta Bożego Narodzenia do wszystkich grzecznych dzieci przychodzi Święty Mikołaj.  Przylatuje na saniach ciągniętych przez renifery, z worka bez dna wyciąga najlepsze prezenty, dokładnie takie o jakich marzą dzieciaki, o jakich pisały w listach do Świętego.  Mikołaj nagradza za dobre uczynki, uczy się dzielić i dawać.  Dawać szczęście, którego materialnym przejawem są prezenty pod choinką czy w skarpecie na kominku.  Wie o tym każde dziecko.  Mało jednak kto zdaje sobie sprawę z tego, że tak jak wszystko na tym świecie ma dwie strony: dobrą i złą, tak i Mikołaj ma swój złowieszczy odpowiednik.  Jest nim Krampus, cień Świętego Mikołaja, który przychodzi karać tych, który zwątpią w sens Gwiazdki.  Przychodzi wraz z wiatrem, śnieżną zamiecią, otoczony swymi pomocnikami i porywa nieszczęśników do krainy cieni.  Tym razem odwiedzi pewną rodzinę, dwie siostry, których mężowie, i dzieci nie przepadają za sobą (oględnie powiedziawszy) i którzy z...

Dobry dinozaur / The Good Dinosaur

Pixar miał problem z tym filmem.  Pierwsze informacje o tym projekcie, zarys fabuły i logo pojawiły się ładnych parę lat temu.  Prace się rozpoczęły, powstawał scenariusz, film wszedł do realizacji, po czym jakiś czas później studio uznało, że nie jest wystarczająco zadowolone z powstającego produktu i zdecydowało się rozpocząć pracę jeszcze raz, na nowo, od początku.  Zmienił się reżyser, zmienił się pomysł na tę bajkę. I tak, trochę w bólach, przez ostatnie lata powstawał "Dobry dinozaur", aż w końcu ujrzał światło dzienne i... całkiem przepadł z amerykańskich kinach, notując najgorsze otwarcie z produkcji Pixara, od czasu pierwszego "Toy Story", które swoją premierę miało dobrych dwadzieścia lat temu, gdy Pixar dopiero stawiał pierwsze prawdziwe kroki w kinowej animacji.  I trudno się dziwić, że mało kto wybrał się na tą bajkę, bo czuć, że jest ona bardzo wymęczona i mimo prób, studio nie miało na nią wystarczająco dobrego pomysłu. Pixar od samego początku słyn...

Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy / Star Wars: Episode VII - The Force Awakens

Zadanie którego podjął się J.J.Abrams decydując się na realizację kolejnej części "Star Wars" było niezwykle wymagające.  Sprostać oczekiwaniom milionów fanów na całym świecie, rozpocząć nową trylogię, która przywróci ducha Gwiezdnych Wojen, po tym jak został on nadwątlony niezbyt udanymi prequelami, do łatwych nie należało.  Zadanie, które przerosłoby wielu, z którym nie do końca poradził sobie fantastyczny scenarzysta jakim jest Michael Arndt, który w pewnym momencie prac nad scenariuszem zrezygnował i został zastąpiony przez samego Abramsa i Lawrence'a Kasdana, twórcy jak dotąd najlepszego epizodu jakim było "Imperium kontratakuje".  I trzeba przyznać, że moc była z Abramsem, gdy pracował nad tym filmem, bo jego Epizod Siódmy, choć niepozbawiony wad, jest lepszy niż można by tego oczekiwać.  Choć tu i ówdzie nie do końca działa tak jak powinien, choć w pewnych momentach pozostawia po sobie pewien niedosyt, pewnego rodzaju rozczarowanie, czyni to do czego zost...

Most szpiegów / Bridge of Spies

Zaskakująco spokojny, niespieszny, wyważony seans.  Nie za ciężki, ale również nie za lekki.  Porządna, choć przez to niczym specjalnie niewyróżniająca się produkcja.  Obraz, który dobrze się ogląda, ale który niespecjalnie pozostawia po sobie wyraźny ślad.  Produkcja perfekcyjnie przygotowana od strony technicznej.  Rzemieślnicza robota Stevena Spielberga, Janusza Kamińskiego, Thomasa Newmana, braci Coen i Toma Hanksa.  Dzieło najważniejszych, najbardziej rozpoznawalnych nazwisk w branży filmowej.  Ich wspólny wysiłek zaowocował filmem dobrym, ciekawym, ale nijak nie zachwycającym, ani nie porywającym. "Most szpiegów" składa się z dwóch części i dwóch (w pewnym momencie aż trzech) przeplatających się wątków.  Pierwsza część ma miejsce w USA, pod koniec lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, w czasie Zimnej Wojny, gdy i USA i ZSRR wysyłały szpiegów i wzajemnie na nich polowały.  Dzieje się tak, że CIA zatrzymuje Rudolfa Abla, oskarżając go o ...

Makbet / Macbeth

Nie da się ukryć, że język sztuk Williama Szekspira do łatwych nie należy.  Swoje robi ponad czterysta lat od powstania, jak również przekład z języka angielskiego.  O ile jednak czytanie tych sztuk jest wykonalne dla każdego kto choć trochę przebywał w szkole - zawsze można zatrzymać się w trakcie czytania, przemyśleć, przetrawić, zastanowić się nad sensem słów pisanych - tak wykorzystywanie ich w filmie, żyjącym organizmie, który nie przystaje ani na chwilę, jest co najmniej ryzykowne.  Na taką trudność porwał się reżyser Justin Kurzel i w usta bohaterów włożył Szekspirowski tekst.  I niestety ucierpiał przez to bardzo jego film, gdyż choć dialogami jest dopasowany do czasów przedstawionych, staje się bardzo trudny w odbiorze, odległy, pozbawiony emocji. Deklamowane dialogi, dawny sposób wysławiania się, powoduje, że film ten przybliża się do występu teatralnego, w którym aktorzy wzniośle wygłaszają swoje kwestie.  Co więcej, co gorsze, i co jeszcze bardziej...

Czerwony pająk

"Czerwony pająk" to polski thriller rozgrywający się w Krakowie, w połowie lat siedemdziesiątych. Bardzo luźno inspirowany postacią Karola Kota, seryjnego mordercy, zwanego Wampirem z Krakowa, który w połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku siał postrach wśród mieszkańców tego pięknego miasta.  Po bardzo długim i trudnym śledztwie w końcu został złapany i stracony przez powieszenie.  Miał wtedy zaledwie dwadzieścia kilka lat.  Film ten jednak przeciwnie do zapowiedzi nie jest wcale fabularną interpretacją tej prawdziwej historii.  Jest tylko luźno zainspirowany postacią młodego mordercy.  Zgadza się właściwie tylko jego wiek oraz imię.  Reszta to filmowa fikcja, wymysł twórców, którzy przenieśli akcję tej opowieści o dziesięć lat wprzód i zaczęli gdybać co by było gdyby inny seryjny morderca zaczął grasować w mieście. Z tej luźnej inspiracji powstał film całkiem interesujący od strony wizualnej.  Przekonująco, klimatycznie odwzorowujący czasy i ...

Victoria

Ten film to zdjęcia.  Niezwykła praca kamery, która w jednym ujęciu (!) śledzi losy młodej dziewczyny i czterech chłopaków, których poznaje w pewnym berlińskim klubie.  Bez żadnych przerw, bez cięć montażowych, przez prawie dwie i pół godziny kamera podąża za nimi, nie odstępując ich na krok.  Cichy obserwator, szósta osoba, która widzi wszystko to co się dzieje.  Wcale nie dziwne, że to właśnie nazwisko zdjęciowca Sturla Brandtha Grovlena pojawia się jako pierwsze w napisach końcowych.  Przed reżyserem, przed aktorami, przed pozostałymi członkami ekipy.  Ten brak cięć montażowych jest z początku niezwykle zaskakujący.  Akcja rozpoczyna się w błyskającym białym światłem klubie nocnym, po czym przenosi się na ulice Berlina, do sklepu monopolowego, na dach pewnego bloku mieszkalnego.  Z każdą kolejną minutą coraz głośniej kołacze się w głowie pytanie: ile jeszcze będzie trwać to jedno ujęcie?  Gdy po drugim kwadransie nadal nie ma żadnego cięci...

Slow West

Kino amerykańskie ostatnio coś chętnie powraca do czasów Dzikiego Zachodu, ożywiając ten odrobinę zapomniany gatunek jakim jest western.  Filmów prezentujących opowieści z tego typu kręgu było ostatnio całkiem sporo, żeby tylko wspomnieć o "Prawdziwym męstwie", "Django", czy "Eskorcie".  Teraz do tego grona dołącza jeszcze "Slow West", choć z tych wszystkich jest najbardziej specyficzny.  Spokojny, skromny, chwilami absurdalny film drogi, który tworzą występy Michaela Fassbendera i młodego Kodi Smit-McPhee.  Rzecz dzieje się dawno, dawno temu, dokładnie rzecz biorąc w roku 1870.  Młody Jay kocha dziewczynę o imieniu Rose.  W ślad za nią rusza z zimnej Szkocji na amerykański Dziki Zachód.  Tam samotnie przemierza prerie, w poszukiwaniu dziewczyny.  Pewnego dnia trafia na zawadiakę, mężczyznę wyjętego spod prawa, który decyduje się pomóc chłopakowi.  Od tej pory prowadzą już wspólną wędrówkę. "Slow West" to film dość specyficzny.  Troch...

Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 2 / The Hunger Games: Mockingjay Part 2

Rozdzielenie trzeciego tomu "Igrzysk śmierci" na dwa osobne filmy nie było dobrą decyzją.  Dało się to odczuć przy poprzedniej części, zdecydowanie najsłabszej, najnudniejszej i najwolniejszej z dotychczasowych.  Czuć to również po najnowszej odsłonie, choć na szczęście prezentuje ona poziom lepszy od poprzednika.  Trochę dzięki temu, że więcej w niej akcji.  Trochę również ze względu na to, że lepiej dla filmu gdy nie posiada on wyraźnego początku, ale kończy się w konkretny sposób, a nie na odwrót, jak to miało miejsce przy pierwszej części "Kosogłosa".  Przez podzielenie ostatnich "Igrzysk" na dwie produkcje twórcy zyskali podwójną okazję do zarobku, oraz otrzymali więcej czasu na dokładne opowiedzenie tej historii, nie musząc stosować przesadnych skrótów.  Jednak podwójny seans zmusił ich do zapełnienia aż czterech godzin metrażu.  I czuć wyraźnie, że mieli z tym problem, bo zdarzają się w "Kosogłosie" (tak w pierwszym jak i w drugim) sceny n...

Nad morzem / By the Sea

Lata siedemdziesiąte.  Południowe wybrzeże Francji.  Amerykański pisarz wraz z żoną przyjeżdżają z Nowego Jorku by uciec od zgiełku wielkiego świata.  On zamierza pracować nad kolejną książką, choć z początku ma trudności w odnalezieniu weny.  Ona będzie przede wszystkim odpoczywać.  Sprawiają wrażenie pary szczęśliwej, wręcz idealnej.  Piękni, bogaci, w sile wieku.  Są ze sobą już czternaście lat.  Znają się na wylot choć nie pamiętają daty swojej rocznicy. Gładki obraz tej pięknej pary dość szybko zostaje jednak zburzony.  Ona i On przeżywają bowiem ciężki okres.  Roland nadużywa alkoholu, udając, że pracuje, Vanessa smutek i depresję zapija pigułkami.  Są na rozdrożu i czas, który spędzą we Francji pokaże czy uda im się razem wyjść z tego dołka, czy jedyne co im pozostanie to się rozstać. Po zeszłorocznym "Unbroken" Angelina Jolie nakręciła zupełnie inny film.  Obraz toczący się w zupełnie odmienny tempie.  Film zanur...