Kopciuszek / Cinderella

Studio Disney od kilku lat na nowo przenosi na ekrany znane baśni i bajki, jednocześnie kierując je do trochę starszego widza.  Stąd na ekranach kin mogliśmy oglądać mroczniejsze wersje opowieści o Śnieżce (w "Królewna Śnieżka i Łowca"), czy Śpiącej Królewnie w "Czarownicy" z Angeliną Jolie w roli głównej.  "Kopciuszek" wyreżyserowany przez Kennetha Branagh nie idzie jednak tym tropem.  To klasyczna, grzeczna, radosna opowieść o Kopciuszku, podążająca znanym chyba dla każdego kierunkiem, choć z kilkoma drobnymi modyfikacjami (szczególnie pod koniec seansu), które jednak nie wpływają znacząco na całokształt tej opowieści.  Świetnie w tej znanej historii prezentują się aktorzy.  Cate Blanchett cudownie szarżuje w roli Złej Macochy.  Lily James jest idealnym wyborem do roli Kopciuszka - dziewczyny, która widzi w ludziach przede wszystkim dobro, która postrzega świat nie takim jaki jest, ale takim jaki mógłby być.  Richard Madden ze swoim śnieżnobiałym uśmiechem jest czarujący jak z obrazka, czyli taki jaki powinien być książę, a swoje pięć minut ma również Helena Bonham Carter jako dobra wróżka.

Sam film okazuje się być jednak niestety zaskakująco nijaki i bez wyrazu.  Być może wynika to z przesadnej słodyczy jaka z niego płynie.  Być może dzieje się tak przez zbyt częste powtórzenia - pod koniec seansu zwrot "miej odwagę i bądź dobry", który pojawia się od pierwszych minut tej bajki, pada tak często, w tak krótkim odstępie czasu, że może od niego aż zemdlić.  A może ta byle jakość jaka wypływa z tego obrazu wynika z tego, że nie do końca w gruncie rzeczy wiadomo do kogo najnowszy "Kopciuszek" jest kierowany, przez co zatrzymuje się tak gdzieś po środku, nie zadawalając w sumie nikogo.  Dzieciom spodoba się bardziej klasyczna animacja (choć sceny z myszami są skierowane zdecydowanie właśnie do nich), rodzicom natomiast przydałaby się bardziej mroczna, mniej dziecinna wersja tej opowieści.  Poza tym obraz ten jest przesadnie wydłużony (bite dwie godziny).  A jak to niedawno pokazały "Tajemnice lasu" można tę historię opowiedzieć w znacznie krótszym czasie i poprzez taką bardziej zwartą formę, wiele by ona zyskała.

6/10

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

A Ghost Story

mother!

Hity Kity 2017