Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2015

Hiszpanka

Przykro patrzeć jak miliony złotych wydawane przez Polski Instytut Sztuki Filmowej na współfinansowanie polskich produkcji tak okrutnie się marnują.  Przykro patrzeć jak ciężka i świetna praca scenografów i kostiumografów idzie całkiem na marne bo są one jedynymi pozytywami w całym filmie i giną wśród wszystkich wad na które cierpi ten obraz.  Przykro wreszcie patrzeć jak tak ważne tematy jak Powstanie Wielkopolskie, do którego nawiązuje ta produkcja, są marnowane na idiotyczne wymysły, przerost formy nad treścią.  A tym niestety właśnie jest "Hiszpanka".  Gniotem, którego oglądanie sprawia fizyczny ból.  Filmem z którego ma się ochotę uciec już po kwadransie od rozpoczęcia seansu.  I choć nie mam nic przeciwko fantazjowaniu na temat wydarzeń historycznych, od tego przecież też jest kino, by urzeczywistniać niemożliwe sny i marzenia, choć nie mam nic przeciwko tworzeniu na nowo, przepisywaniu historii (Hitler mógł wszak zginąć w kinie), to na Boga niech te ...

Birdman

Niezwykle trudny orzech do zgryzienia.  Film, który jednocześnie zachwyca, ale w pewnym stopniu odrzuca.  Miesza sprzeczne ze sobą uczucia, miksuje podziw i irytację, tworząc bardzo nietypową, bądź co bądź wyróżniającą się całość.  To co zachwyca w niej najbardziej to forma, genialne zdjęcia Emmanuela Lubezki, który rok temu zasłużenie otrzymał Oscara za zdjęcia do "Grawitacji" i wiele wskazuje na to, że i w tym roku ta najważniejsza filmowa statuetka, powędruje w jego ręce.  Kamera w "Birdman" nieustannie podąża za bohaterami, przyczepia się do nich jak rzep psiego ogona, śledzi ich w wąskich korytarzach teatru, czy na ulicach Nowego Jorku.  Podąża ich krokami jakby bez żadnych cięć montażowych (te zdarzają się tylko na początku i w finale tej produkcji), bo wplecione są one w film w takich momentach, że nie sposób je zauważyć, przez co zdaje się jakby te dwie godziny seansu, były jednym, niezwykle długim ujęciem.  Kamera start, zatrzyma się dopiero w fina...

Carte Blanche

"Carte Blanche" to film opowiadający prawdziwą historię o której kilka lat temu było całkiem głośno w polskich mediach.  Pewien nauczyciel historii w jednej z lubelskich szkół zaczął miewać problemy ze wzrokiem.  Wpierw gorzej widział po zmroku, jego pole widzenia się zawężało, a na tym co widział pojawiały się czarne plamki.  Wkrótce okazało się, że cierpiał na bardzo rzadką, nieuleczalną chorobę wobec której medycyna była bezsilna.  Nie wiadomo było jak choroba będzie się rozwijać, u niektórych trwa to kilka lat, u innych zaledwie miesiące.  Pewne było tylko jedno.  W jej wyniku nauczyciel wkrótce całkowicie utraci swój wzrok.  A w konsekwencji zostanie zapewne zwolniony z pracy, nie przeczyta już nigdy żadnej książki, jego życie w pewnym sensie się skończy.  Mężczyzna jednak nie przyjął tej niekorzystnej diagnozy do wiadomości i starał się w tajemnicy, właściwie przed wszystkimi, żyć tak jakby nadal miał znakomity wzrok.  Niesamowita histo...

Gra tajemnic / The Imitation Game

W pierwszych minutach tego nominowanego do ośmiu Oscarów filmu, główny bohater wygłasza kilka zdań zza kadru.  Jeszcze nie wiemy do kogo dokładnie je wypowiada, to okaże się znacznie później, ale równie dobrze możemy mieć wrażenie, że kieruje je bezpośrednio do nas.  Oznajmia, że za chwilę rozpocznie swoją opowieść, której nie będzie aż do samego końca przerywać.  Powie wszystko co uzna za stosowne, w formie dla siebie wygodnej, nie będzie się powtarzać, ani niczego dokładnie tłumaczyć.  Oczekuje od nas oddania, uważnego słuchania, i tego aby nie oceniać go aż do samego finału.  Odbiorca tego przekazu może słuchać do woli, ale jeśli nie będzie mu odpowiadać to co usłyszy, może wyjść.  Jeśli zostanie, odpowiedzialność za to co się zdarzy nie leży już na bohaterze, tylko na odbiorcy.  Ostrzeżenie i zaproszenie na seans w jednym.  Seans, który niestety nie może się zdecydować jakim tak właściwie chciałby być filmem.  Czy dramatem historycznym, c...

Droga krzyżowa / Kreuzweg

Czternaście stacji drogi krzyżowej.  Czternaście długich scen oddzielonych czarnym ekranem i nazwą kolejnej stacji.  Prócz trzech niewielkich wyjątków, wszystkie zaprezentowane z jednego, nieruchomego ustawienia kamery.  Jedno położenie z którego kamera obserwuje bohaterów.  Start, scena, stop.  I tak do samego końca.  Niezwykły pomysł by w tak prostej, nieruchomej formie przedstawić tę opowieść.  Kamera jako cichy obserwator, film jako wycinek życia, zapis konkretnych chwil, odarty z filmowych ozdobników, typowego montażu.  Styl jeszcze bardziej surowy niż ten, który prezentował tryptyk Ulricha Seidla - "Raj".  Tam również kamera była cichym obserwatorem, bezstronnie podążającym za bohaterami, przybliżającym ich ból i nieszczęśliwe losy.  "Raj" miał jednak nadal formę filmu, choć bardzo surowego, zbliżonego do dokumentu.  "Droga krzyżowa" to zupełnie inne doświadczenie, poszczególne fragmenty, pojedyncze sceny, składające się na ro...

Foxcatcher

Dobre występy aktorskie nie czynią od razu udanego filmu.  Choć w danej produkcji występują wybitni aktorzy, choć tworzą niezapomniane kreacje, choć dwoją się i troją wcielając się w niezwykłe postaci, ich występy wcale nie muszą być równoznaczne z tym, że i sam film będzie tak dobry jak ich gra.  Niejednokrotnie się już zdarzało, że choć aktorzy stawali na wysokości zadania, pozostałe składowe filmu nie prezentowały tak udanego poziomu, a sam film okazywał się być przeciętny.  Tak jest niestety w przypadku „Foxcatchera”, który zdaje się będzie jednym z większych rozczarowań dopiero co rozpoczynającego się roku.  Jego najsilniejszą stroną są bowiem właśnie występy aktorskie.  Steve Carell w poważnej roli, ucharakteryzowany tak dokładnie, że gdyby nie jego nazwisko wśród występujących tu aktorów, byłby całkiem nie do poznania.  Świetny Mark Ruffallo, który bez specjalnego makijażu tworzy integrującą rolę.  I nawet Channing Tatum próbuje udowodnić, że ni...

Wyspa kukurydzy / Simindis Kundzuli

Gruzińska "Wyspa kukurydzy" jest jednym z dziewięciu filmów, które nadal mają szansę znaleźć się wśród pięciu obrazów nominowanych w tym roku do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny.  Jej konkurentami są między innymi rosyjski "Lewiatan", szwedzki "Turysta", estońskie "Mandarynki" i dla nas najważniejsza, polska "Ida".  Będzie to bardzo ciekawy pojedynek, bo każdy z tych filmów jest zupełnie odmienny od pozostałych, każdy opowiada całkiem inną historię na zupełnie inny sposób.  Depresyjny do szpiku kości "Lewiatan" dotyka skorumpowanego świata z którym szary człowiek nie ma żadnych szans na lepsze życie.  Nastawiony na dialogi, świetnie napisany i zagrany "Turysta" opowiada o związkach i problemach w porozumieniu się między partnerami.  Czarno-biała, zachwycająca, pięknie sfilmowana "Ida", która zgarnia od miesięcy wyróżnienia na przeróżnych festiwalach na całym świecie, w przystępny sposób pr...

Paddington

Mały, trochę nierozgarnięty Miś z Peru trafia pewnego razu do Londynu.  Uwielbia marmoladę, ale cały jej zapas jaki dała mu ze sobą jego ciocia, zjadł w drodze na Wyspy, siedząc ukryty na szalupie ratunkowej.  Do Anglii trafia jedynie z wielkim czerwonym kapeluszem na głowie, pustą torbą w łapce i... dobrymi manierami.  Ma nadzieję, że ten mityczny kraj o którym opowiadali mu ciocia z wujkiem okaże się dla niego radosny, ludzie przyjemni i, że znajdzie tu swój nowy dom.  W Anglii pragnie odnaleźć pewnego podróżnika, który dawno dawno temu odwiedził jego rodzinne strony, nauczył jego krewnych mówić po angielsku i zaprosił do Londynu, gdyby się przypadkiem tam kiedyś wybierali.  Miś ma nadzieję, że u podróżnika będzie mógł się zatrzymać na dłużej.  Niestety jedyne co o nim wie to to, że podczas swojej wizyty w Peru, podarował jego krewnym czerwony kapelusz, który Miś teraz nosi. Do tej pory nie znałem Paddingtona, w związku z czym nie wiem jak film Paula Ki...

Wielkie oczy / Big eyes

Tim Burton, twórca tak zanych i pokręconych filmów jak "Edward Nożycoręki" czy "Sok z Żuka" od kilku lat sprawiał wrażenie reżysera zagubionego.  Jego ostatnie dokonania jak "Alicja w krainie czarów" lub "Mroczne cienie" choć nie były pozbawione niezwykłych postaci, zwariowanych pomysłów, zdawały się być jedynie imitacją jego twórczości.  Jakby fan reżysera zdecydował się zrealizować film w jego charakterze, ale ponieważ nie był nim, nakręcił tylko marną kopię, niewyraźną podróbkę, cień wielkiego talentu.  Brakowało tamtym obrazom duszy, tej wyjątkowej iskry jaka wyróżniała jego wcześniejsze filmy.  "Wielkimi oczami" Burton powraca wreszcie do dobrej formy.  Jednocześnie kręcąc jedną z najbardziej normalnych opowieści w swojej długiej karierze.  Bo oprócz kilku scen w których zwidy bohaterki wkraczają w codzienną rzeczywistość (widzi ludzi z nienaturalnie wielkimi oczami), reszta jest jak najbardziej normalnym obrazem, bez żadnych udziw...

Whiplash

Praktyka czyni mistrza.  Tylko poprzez ciężką pracę, ciągłe dążenie do doskonałości, pokonywanie własnych słabości, można osiągnąć upragniony cel.  Nie wystarczy tylko bardzo chcieć.  Trzeba się przy tym jeszcze mocno napocić.  Opuścić swoją strefę komfortu.  Z uporem, wytrwałością, niezmąconą chęcią bycia jeszcze lepszym, stale ćwiczyć.  Pokonywać samego siebie.  Nic bowiem nie dzieje się samo z siebie.  Do niczego nie dojdzie się bez prakyki.  Mozolnego powtarzania, ulepszania, nieustającej nauki.  Samemu jednak tak zmotywować się nie sposób.  Samemu nie ustawi się poprzeczki wystarczająco wysoko, nie będzie się wymagać od siebie tyle, ile się powinno.  Od tego są trenerzy, nauczyciele, którzy zagrzeją do boju, będą surowi, nieugięci, wymagający do bólu.  Pytanie tylko jak daleko mogą się posunąć w tym wydobywaniu z uczniów tego co najlepsze?  O tym właśnie jest "Whiplash". Andrew ma dopiero dziewiętnaście lat....

Niezłomny / Unbroken

"Niezłomny" to drugi film w reżyserskiej karierze Angeliny Jolie, która zamiast przed kamerą od pewnego czasu zdecydowanie lepiej czuje się po drugiej stronie obiektywu.  O ile jednak jej wprawka reżyserska sprzed trzech lat była filmem stosunkowo prostym, tak tym razem Angie porwała się na nie lada wyzwanie.  Po pierwsze zdecydowała się nakręcić film oparty na autentycznych  wydarzeniach, historię z życia wziętą, przybliżającą sylwetkę prawdziwego człowieka.  Co więcej jest to opowieść osadzona na przełomie lat 30. i 40. ubiegłego wieku, a jej bezpośrednim tłem jest Druga Wojna Światowa.  Żeby tego jeszcze było mało, jest to film opowiadający historię właściwie nie filmową, bo rozciągniętą w czasie, w której ‘na zewnątrz’ dzieje się niewiele, ale sporo rozgrywa się wewnątrz bohaterów.  Bo o odwagę, wolę walki, chart ducha i chęć przetrwania chodzi tu przede wszystkim.  A wewnętrzne przeżycia bohaterów przedstawiać jest przecież najtrudniej. Bohater ...

Hity Kity 2014

Obraz
Wczoraj zakończył się kolejny rok.  Pierwszy dzień 2015 to idealny czas na to aby zatrzymać się na chwilę i spojrzeć wstecz na te minione 365 dni w życiu jak i w kinie.  Dla mnie osobiście był to czas pełen zmian, odważnych decyzji, przełomowych momentów jak i przeżywanych po raz pierwszy nowości (wyprowadzka od rodziców, mieszkanie na swoim, pierwsze kroki w dorosłości do tego nie w pojedynkę).  Rok pełen cudownych przeżyć, spotkań wartych zapamiętania i momentów na które czekałem niezwykle długo.  Jeden z najbardziej udanych na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat.  Rok na który warto było czekać poprzednie lata, który chwilami jakby niespodziewanie i nagle przyniósł wymarzone chwile.  Filmowo 2014 niestety nie był już tak udany.  Patrząc na średnią ze wszystkich obejrzanych produkcji, był to najsłabszy rok od momentu gdy zacząłem przygotowywać tego typu podsumowania.  Jednak choć podobnie jak w 2013 brakowało mi absolutnych objawień, film...