Kamper

Ona i On.  Są już ze sobą dwa lata.  Niby szczęśliwi ale jednak nie do końca.  Niby razem ale jednak bardziej osobno.  Mają swoje wspólne, małe rytuały, które ich rozśmieszają, jak chociażby straszenie się nawzajem po wejściu do mieszkania, czy wspólne słodkie śniadania, ale na dłuższą metę przebywanie razem ze sobą bardziej ich męczy niż uszczęśliwia.  On pracuje jako tester gier komputerowych w wielkiej korporacji, ona po pracy chodzi na różne kursy, między innymi gotowania.  Mieszkają w Warszawie.  Seks uprawiali ostatnio nie wiadomo kiedy.  Krótka informacja wypowiedziana pewnego wieczoru, o tym, że ona całowała się z kimś innym, wywróci ich życie do góry nogami.

Film Grzegorzka to taka słodko gorzka komedia.  Dramat, który zawiera elementy humorystyczne.  Bo choć opowiada o rozpadającym się związku, choć mówi o ludziach, których coraz więcej dzieli, bo ich miłość dziwnie szybko przeminęła, to robi to w zaskakująco lekki sposób.  "Kamper" jest więc całkiem zabawnym filmem, który opowiada o końcu.  Końcu miłości, związku, znajomości.  Chociaż jeśli przyjąć, że każdy koniec jest jednocześnie początkiem czegoś innego, być może lepszego, to taka całkiem pozytywna stylistyka tego filmu i optymistyczne zakończenie, nie jest niczym dziwnym czy nienaturalnym.  Twórcy wychodzą bowiem z założenia, że lepiej budować wszystko od początku, niż iść przez całe życie będąc nieszczęśliwym.

Siła tego filmu tkwi w naturalności.  Autentycznych występach aktorskich, oraz bardzo swobodnych, naturalnych dialogach.  Czuć w tym filmie taki luz, swobodę, lekkość tej opowieści.  Zupełnie jakby duże partie tego obrazu, poszczególne sceny, były do pewnego stopnia improwizowane.  Dzięki temu ma się wrażenie, że produkcja ta jest takim wejściem z kamerą do życia współczesnych trzydziestolatków.  Bliskim spojrzeniem przypatrującym się ich życiu.  Takie intymne podejście przypomina odrobinę filmy Andrew Haigha, który w swoich projektach również potrafi uchwycić taką niewymuszoną naturalność.  Szkoda tylko, że w "Kamperze", oprócz tej lekkiej opowieści o pewnym związku, nie otrzymujemy zbyt wiele ponadto.  Ot trafna obserwacja i tyle.

6/10

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

A Ghost Story

mother!

Hity Kity 2017