Z daleka / Desde allá

Armando jest zamożnym mężczyzną w średnim wieku.  Jest spokojny, cichy i samotny.  Jego życie jest uporządkowane i precyzyjne tak jak i jego praca - jest protetykiem.  Armando ma pewną tajemnicę.  Wśród tłumu ludzi na ulicy wypatruje młodych chłopaków.  Szuka zadziornych, niepokornych nastolatków, którym oferuje pieniądze i zaprasza ich do siebie do domu.  Zachowuje jednak dystans, nie dotyka ich, prosi jedynie o powolne rozebranie się, w czasie którego będzie mógł się im przyglądać. Z daleka.  Któregoś razu na ulicy zauważa Eldera.  I tak rozpoczyna się bardzo specyficzna, pełna napięcia i przemocy relacja między zbuntowanym nastolatkiem, a ułożonym mężczyzną, której konsekwencje będą dość nieoczekiwane.

"Z daleka" jest bardzo niespiesznym, spokojnym filmem, którego klimat utrzymywany jest w niepewności.  Przez bardzo długi czas trudno bowiem zrozumieć postępowanie głównego bohatera, jego motywacje.  Wydają się one co najmniej dziwne, nielogiczne, sprzeczne.  Tajemnica jego postępowania napędza ten film, powoduje, że z ciekawością śledzimy tę przedziwną relację jaka łączy dorosłego mężczyznę i gniewnego nastolatka.  W głowie ciągle przewijają się pytania.  Kim tak naprawdę jest Armando? Czego chce od chłopaka? Dlaczego sam, na własne życzenie wplątuje się w tę przedziwną, sadomasochistyczną relację?  Co też takiego nim kieruje?  I wszystko w tym filmie działa bardzo dobrze aż do momentu, gdy tuż przed trzecim aktem, pada jedno krótkie zdanie, które zdradza intencje mężczyzny.  Niby przenośnia, niby zwykły komunikat, ale ukierunkowuje akcję na właściwie, jasne tory.  Z początku niby zaskakujące, ale logiczne, wyjaśniające wszystko to, co zdarzyło się do tej pory.  Niestety jednak przez to jedno zdanie, choć nadal czeka się na to co się wydarzy, napięcie gwałtownie siada.  Karty zostały całkiem odkryte, a trzeci akt staje się tylko podsumowaniem, rozegraniem tego co zostało powiedziane.

Choć zakończenie tego filmu wywołuje mieszane uczucia, z jednej strony jest dość zaskakujące, z drugiej odrobinę rozczarowuje, to sama droga do niego, jest ciekawym doświadczeniem.  W dużej mierze dzięki dyscyplinie jaką wykazują się twórcy.  Dokładną, skupioną reżyserią, porządnymi występami aktorskimi i ciekawymi zdjęciami, które utrzymane są w nieostrościach.  Tylko pierwszy plan tego filmu jest wyraźny, całe otoczenie staje się rozmytą plamą.  Bohaterowie przechodzą pomiędzy tymi strefami, raz przebywając w tej wyraźnej strefie, innym razem przechodząc w ten niejasny obszar.  Co idealnie komponuje się z tematem tej produkcji, jest niejako komentarzem na stan niepewności, w jakim znajdują się bohaterowie, tak Armando jak i Elder.

7/10

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

A Ghost Story

mother!

Hity Kity 2017