Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2016

Ślepowidzenie / Blind

“Ślepowidzenie” jest bardzo spokojnym, wyciszonym i niezwykle przygnębiającym studium godzenia się z pogłębiającym się stanem utraty wzroku. To film opowiadający historię pewnej młodej kobiety, która w wyniku choroby traci wzrok. Właściwie to nic już nie widzi. Siedzi całymi dniami w domu próbując odważyć się by wyjść na zewnątrz. Słucha radia, nasłuchuje odgłosów w mieszkaniu i zaczyna pisać opowiadanie o pewnym mężczyźnie i kobiecie, którzy mieszkają w okolicy. Poprzez ich historie próbuje uporać się ze swoim strachem, wątpliwościami, niepewnością i pochłaniającą wszystko ciemnością. “Ślepowidzenie” to film, który z początku całkiem mocno szokuje swoją bezpośredniością. Wpierw w bardzo stonowany, wyciszony sposób poznajemy główną bohaterkę. Zamknięta w sobie trzydziestolatkę, która próbuje przyzwyczaić się do ślepoty i wynikającej z niej zmiany stylu życia. Chwile później ona sama przedstawia nam drugoplanowego bohatera, którego powołuje do życia poprzez swoje opowiadanie. I w czas...

X-Men: Apocalypse

Jest w tym filmie taka scena.  Bohaterowie wychodzą z kina z "Powrotu Jedi".  Dyskutują o tym, która z części „Gwiezdnych Wojen” była najlepsza.  I wtedy jedna z osób oznajmia, że część trzecia prawie zawsze jest najsłabsza i tak też było i tym razem.  A ponieważ tak się składa, że "Apocalypse" jest właśnie trzecią częścią nowej trylogii X-Men, nie da się nie odnieść tego komentarza bezpośrednio do samego filmu.  Jest to takie autoironiczne spojrzenie twórców na tę produkcję, które niestety ma w sobie wiele racji, bo nie da się ukryć, że "Apocalypse” jest najsłabszą częścią nowej trylogii, stojąc daleko w tyle za "First Class", oraz najlepszym z tej trójki "Days of Future Past".  Mam jednak wrażenie, że twórcy poprzez ten żart chcieli się niejako wytłumaczyć ze swojego filmu, usprawiedliwić.  Jakby z założenia spodziewali się, że to co tym razem przygotowali jest słabsze od poprzednich produkcji.  Bo jest i to znacznie.  "Apocalypse...

Niewygodna prawda / Truth

Debiut reżyserski scenarzysty Jamesa Vanderbilta to opowieść o dziennikarstwie telewizyjnym.  Prawdziwa historia producentki Mary Mapes, która realizowała program "60 minut" nadawany przez wiele lat w stacji CBS.  Jest rok 2004, zbliżają się kolejne wybory prezydenckie, a Mary wpada na temat, który może okazać się kluczowy w tej kampanii.  Podejrzany jest bowiem okres życia obecnego prezydenta George'a W. Busha, który pod koniec lat sześćdziesiątych, nie został wysłany do Wietnamu, ale miał odbywać sześcioletnią służbę w Gwardii Teksańskiej.  „Miał” w tym przypadku jest słowem kluczowym.  Okazuje się bowiem, na podstawie dokumentów, które zdobywa dziennikarka, że prezydent nie odbył całej służby i nie miał takich osiągnięć jak się powszechnie o tym mówi.  Ponieważ ramówka stacji jest bardzo napięta, dziennikarze mają niewiele czasu na przygotowanie materiału na ten temat.  Reportaż zostaje złożony na szybko, właściwie w ostatniej minucie.  A gdy p...

Z daleka / Desde allá

Armando jest zamożnym mężczyzną w średnim wieku.  Jest spokojny, cichy i samotny.  Jego życie jest uporządkowane i precyzyjne tak jak i jego praca - jest protetykiem.  Armando ma pewną tajemnicę.  Wśród tłumu ludzi na ulicy wypatruje młodych chłopaków.  Szuka zadziornych, niepokornych nastolatków, którym oferuje pieniądze i zaprasza ich do siebie do domu.  Zachowuje jednak dystans, nie dotyka ich, prosi jedynie o powolne rozebranie się, w czasie którego będzie mógł się im przyglądać. Z daleka.  Któregoś razu na ulicy zauważa Eldera.  I tak rozpoczyna się bardzo specyficzna, pełna napięcia i przemocy relacja między zbuntowanym nastolatkiem, a ułożonym mężczyzną, której konsekwencje będą dość nieoczekiwane. "Z daleka" jest bardzo niespiesznym, spokojnym filmem, którego klimat utrzymywany jest w niepewności.  Przez bardzo długi czas trudno bowiem zrozumieć postępowanie głównego bohatera, jego motywacje.  Wydają się one co najmniej dziwne,...

Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów / Captain America: Civil War

Marvel nie przestaje zaskakiwać.  Konsekwencja z jaką od ostatnich kilku lat buduje swoje kinowe uniwersum jest niebywała.   Każdy kolejny film jest elementem większej układanki, każdy ma znaczenie i prowadzi do następnego.  W przeciwieństwie do konkurencyjnego DC, które od kilku lat plącze się i gubi, nie mając żadnego planu na to by przedstawić swoich komiksowych super bohaterów, Marvel zdecydowanie dąży do celu, stale podnosząc sobie poprzeczkę.  Kolejne produkcje studia nie są jedynie odcinaniem kuponów od sukcesu poprzedników.  Nie są szybkim skokiem na kasę, przez dobrze rozreklamowany ale słaby film, który w efekcie zaszkodzi następnym produkcjom.  Marvel na szczęście zdaje sobie sprawę z tego, że tylko utrzymywanie kolejnych filmów na wysokim poziomie, gwarantuje sukces tych produkcji.  Tylko w ten sposób możliwe jest budowanie marki, prezentowanie coraz lepszych obrazów, które nie tylko będą utrzymywać w zainteresowaniu dotychczasowych fa...

Cloverfield Lane 10 / 10 Cloverfield Lane

"Cloverfield Lane 10" to film niezwykły.  Produkcja, która pojawiła się znikąd, o której nikt nie słyszał, aż dosłownie dwa miesiące przed amerykańską premierą, światło dzienne ujrzał pierwszy, bardzo oszczędny zwiastun.  Aż do tamtej pory nie było żadnych przecieków, żadnych doniesień z planu, wielu miesięcy oczekiwań na premierę oraz nawarstwiających się przypuszczeń co do treści tego obrazu.  Bang!  I nagle w kinach pojawia się film, który trzeba zobaczyć.  W dzisiejszych czasach, gdy właściwie już nic nie jest tajemnicą, wycieki informacji z planu są na porządku dziennym, taka sytuacja totalnej niewiadomej o istnieniu przygotowywanej produkcji, jest czymś niezwykłym, nietypowym i wartym docenienia.  Po raz pierwszy od nie wiem jak dawna, można było iść do kina na film, prawie nic o nim nie wiedząc.  Bo pierwszy zwiastun (europejska promocja tej produkcji została niestety skopana), zdradzał tyle co nic, jedynie zaostrzając apetyt na seans.  Atr...

Łowca i Królowa Lodu / The Huntsman: Winter's War

"Łowca i Królowa Lodu" to idealny przykład filmu nijakiego.  To poprawna produkcja, która teoretycznie niczym specjalnym nie grzeszy ale jednocześnie niczym też nie zachwyca.  To film o którym zapomina się jeszcze w trakcie jego seansu, bo wszystko jest w nim tak obojętne i gdzieś już wcześniej zaprezentowane.  To kontynuacja zrealizowana na siłę, wymuszona wyłącznie dobrymi wynikami finansowymi pierwszego filmu.  To produkcja, która czerpie zewsząd dookoła i niczym się nie wyróżnia.  Jest w niej trochę z poprzedniego filmu, jest trochę z kina drogi, jest trochę odniesień do innych filmów fantasy, a nawet do Disnejowskiego "Frozen".  Wszystko to się jakoś w miarę ze sobą klei, ale nie stanowi o sobie, nie tworzy nowej jakości, nie wybija się niczym ponad konkurencję, przez co pozostawia po sobie jedynie spory niedosyt. "Łowca i Królowa Lodu" to film, który jest jednocześnie prequelem do "Śnieżki i Łowcy", ale również jego kontynuacją.  Akcja ro...