Z dala od zgiełku / Far from the Madding Crowd

Rok 1870, Anglia.  Młoda i piękna Bathsheba Everdene dziedziczy po stryju ogromny majątek i zaczyna nim zarządzać.  Chce doprowadzić go do stanu świetności sprzed wielu lat.  Od zawsze chciała być niezależna, od zawsze chciała decydować o swoim losie, dlatego perspektywa prowadzenia gospodarstwa cieszy ją i ekscytuje.  Już samo to, bycie Panią domu, czyni z niej niezwykły przypadek w oczach sąsiadów i okolicznych mieszkańców.  Wkrótce wokół młodej, inteligentnej, energicznej i bogatej kobiety zacznie kręcić się wianuszek adoratorów, którzy będą zainteresowani jej ręką, oferując spokojne życie, wygody gospodarstwa i... pianino.  Ona jednak nigdy nie chciała być czyjąś żoną, nigdy nie pragnęła być czyjąś własnością.  Jednak wtedy, w tamtych czasach, taka niezależność, jaką przejawiała Bathsheba, była podejrzana, niepoprawna, niemile widziana.  Dlatego już wkrótce plany ambitnej kobiety, zaczną zderzać się z brutalną rzeczywistością...

"Z dala od zgiełku" to spokojny, wyciszony, niespieszny melodramat.  Film przede wszystkim bardzo dobrze zagrany przez głównych aktorów, którzy świetnie czują się w historycznych kostiumach, przekonująco oddając rozterki postaci, w jakie się wcielają.  Szczególnie wyróżniający się jest Matthias Schoenaerts jako pierwszy adorator, który przeczekać i w milczeniu wycierpieć będzie musiał najwięcej.  Film ten posiada swój ciekawy klimat, budowany przede wszystkim przez urokliwą muzykę Craiga Armstronga, która przywodzi na myśl kompozycje do "Osady" czy "Creation".  To taki trochę dramat społeczny, trochę romansidło z czworokątem miłosnym (nawet nie trójkątem) w roli głównej.  Film przyjemny, choć smutny, który dobrze się ogląda, który nie nudzi, wręcz ciekawi, ale któremu brakuje większego pazura, energii, zadziorności, by odróżnić się od konkurentów.  Co dziwi tym bardziej, że wcześniejszym filmem reżysera było bardzo udane "Polowanie" i patrząc na tamten obraz, wydawać by się mogło, że i w "Z dala od zgiełku" mieścić się  będzie sporo emocji.  A bez nich, choć ogląda się ten obraz przyjemnie, niestety niewiele po nim tak naprawdę pozostaje.

6/10

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

A Ghost Story

mother!

Hity Kity 2017