Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2015

Snajper / American Sniper

Chyba nikt nie spodziewał się, że ten w sumie skromny film, zarobi w USA aż takie pieniądze.  W ciągu kilku tygodni stał się trzecim najbardziej kasowym obrazem zeszłego roku, w błyskawicznym tempie doganiając "Strażników galaktyki" i "Igrzyska śmierci".  Stał się również od razu najbardziej kasowym filmem w reżyserskiej karierze Clinta Eastwooda.  Nawet na niedawnej ceremonii wręczenia Oscarów żartowano z tego, że siedem pozostałych filmów nominowanych w kategorii na najlepszy film roku, nie zarobiło w sumie tyle, co "Snajper".  I właśnie dzięki temu, że produkcja ta osiągnęła tak wielki sukces kasowy i my możemy oglądać ją w polskich kinach, po kilku latach totalnej ignorancji dla filmów Eastwooda ze strony polskich dystrybutorów, którzy nie zdecydowali się na kinową premierę chociażby "J.Edgar", "Invictus", czy "Jersey Boys". Nie trudno się jednak dziwić, że obraz ten przyciągnął do kin sporą widownię, skoro opowiada o cz...

Kingsman: Tajne służby / Kingsman: The Secret Service

Matthew Vaughn jest reżyserem, który już nie raz udowodnił, że jak mało kto potrafi przenosić na ekran komiksowe opowieści.  Dokonał tego kilka lat temu kręcąc pierwszą część "Kick-Ass" (zwariowana, brutalna komedia o superbohaterach i komiksach, na podstawie komiksu), zrobił to również niedawno, na nowo rozpoczynając serię X-Men (ciekawie opowiadając o początkach postaci znanych z filmów Singera).  Przy czym jego produkcje nigdy nie sprawiały wrażenie tylko ekranizacji powieści graficznych.  Były filmem samym w sobie, wciągającym kinem akcji, opowiadającym ciekawe historie, do których tak się składa inspiracja wypływała właśnie z komiksów.  Najnowsze dzieło Vaughna "Kingsman" jest orzeźwiającą polemiką z filmami o tajnych agentach, z Bondem na czele, choć i bardziej współcześni Bourne i Bauer zostają tutaj również wspomniani.  Mnóstwo w tej produkcji nawiązań, mrugnięć okiem do tego typu kina.  W akcji (lot w kosmos), w postaciach (asystentka czarnego char...

Głosy / The Voices

Jerry jest młodym, nieśmiałym mężczyzną, żyjącym w niewielkim miasteczku Milton.  Jego mieszkanie znajduje się nad lokalną kręgielnią, jest niewielkie ale całkiem przytulne.  Jerry od niedawna pracuje w lokalnej fabryce wytwarzającej sprzęt do łazienek, przede wszystkim wanny.  Dogaduje się z szefem, dziewczyny z księgowości też go bardzo lubią.  Jerry uwielbia zwierzęta, ma kota oraz psa, z którymi często rozmawia.  Jerry słyszy bowiem głosy w swojej głowie i przez to ma wrażenie, że rozmawia ze swoimi pupilami.  A te zachowują się trochę jak anioł i diabeł pojawiające się tuż nad ramionami bohaterów w starych kreskówkach, swoimi radami wpływając na bohaterów.  Przy czym o ile pies jest głosem rozsądku, widzącym samo dobro, tak kot nakłania mężczyznę do złego, podsuwając najgorsze rozwiązania i myśli, w tym te o zabijaniu... "Głosy" to interesująca, całkiem pomysłowa czarna komedia o pewnym morderczym psychopacie, opowiedziana z jego punktu widzenia...

Tajemnice lasu / Into the Woods

"Tajemnice lasu" to filmowa wersja Broadwayowskiego musicalu sprzed prawie trzydziestu lat.  To pomysłowy kolaż składający się z kilku klasycznych bajek, które tutaj łączą się, przeplatają, tworząc całkiem nową opowieść, wariację na temat znanych baśni dla dzieci.  To produkcja zrealizowana przez studio Disneya, które od kilku lat przenosi na ekrany kin znane bajki dla dzieci, w nowej aktorskiej formie.  Tym co jednak różni "Tajemnice lasu" od takiej "Czarownicy", czy "Alicji w krainie czarów", jest to, że jest to film znacznie bardziej mroczny.  Choć również przepełniony magią, niezwykłościami, skierowany jest bardziej do dorosłego widza, chociażby ze względu na momentami dość makabryczne poczucie humoru.  Ponadto "Tajemnice lasu" są musicalem.  Do tego musicalem w pełnej krasie, w którym słowo mówione jest tylko drobnym przerywnikiem w nieustającym potoku kolejnych piosenek.  Śpiewa się tu cały czas i o wszystkim, ale co niezwykłe (bi...

Dzika droga / Wild

"Dzika droga" to spokojny, niespieszny film drogi.  Opowieść oparta na prawdziwej historii, życiu pewnej przeciętnej Amerykanki, która postanowiła, że przejdzie pieszo szlakiem Pacific Crest Trail prowadzącym od Meksyku po Kanadę, pokonując tym samym dystans ponad tysiąca mil, by na końcu tej pieszej wędrówki odnaleźć nowe życie i nową siebie.  Ostatnie kilka lat nie było bowiem dla niej najlepszym okresem (oględnie powiedziawszy).  Ta droga przez pustkowia, pustynie i góry miała jej pomóc w odnalezieniu celu do dalszej wędrówki.  Wędrówki przez życie. "Dzika droga" to bardzo skromny film.  Z początku zdaje się być opowieścią jednej postaci, przedstawiając jedynie kolejne dni jakie bohaterka spędza na powolnym marszu.  Choć plan dziewczyny był bardzo ambitny, choć poczyniła ku niemu spore przygotowania, nie miała jednak doświadczenia w takich wyprawach, dość szybko napotkała więc pierwsze przeszkody, przeciwności.  Jak chociażby to, że płyn do przeno...

Ziarno prawdy

Nie czytałem powieści Zygmunta Miłoszewskiego na podstawie której zrealizowany został ten kryminał.  Wobec filmu Borysa Lankosza ta nieznajomość materiału źródłowego była za razem i zaletą jak i wadą.  Zaletą, bo dzięki temu dane mi było obejrzeć "Ziarno prawdy" całkiem na świeżo, nie znając samej historii, najważniejszych zwrotów akcji i tego jakie jest jej rozwiązanie.  Nie wiedząc kto zabił mogłem dać się zaskoczyć i odruchowo nie porównywałem filmowych wydarzeń do tych zapamiętanych z powieści.  Z drugiej jednak strony, film jak to film, jest tylko bardzo zwięzłym skrótem powieści, jego namiastką, jak to bywa z ekranizacjami, gdy tylko esencja trafia na wielki ekran, a poboczne wątki, otoczka, wielokrotnie nie mniej ważna, nie przedostają się do świata filmu.  Stąd filmowa wersja książkowej historii niejednokrotnie bywa uboższa, bardziej powierzchowna.  Biorąc jednak pod uwagę to, że nad scenariuszem pracował również autor powieści, można było mieć nadz...

Teoria wszystkiego / The Theory of Everything

Jest w "Teorii wszystkiego" taka scena.  Stephen Hawking i Jane są niedługo po ślubie, mają już pierwsze dziecko.  Stephen już nie chodzi, jeździ na zwykłym wózku inwalidzkim.  Małżonkowie przenieśli się na parter swego domu aby ułatwić niepełnosprawnemu fizykowi poruszanie się.  Jest wieczór.  Jane próbuje założyć Stephenowi sweter, ale w tym samym momencie słychać płacz dziecka.  Rozdarta między mężem a dzieckiem, Jane zostawia męża z do połowy założonym swetrem, przeciągniętym przez ręce, ale zatrzymanym na głowie, i biegnie prędko do synka na piętro.  Stephen czekając na żonę przygląda się przez sweter płomieniom w kominku i wpada na pomysł, kolejne genialne odkrycie.  Scena, która w całości mogła posłużyć do ukazania strasznie trudnej sytuacji w jakiej znalazła się kobieta, rozdarta między niepełnosprawnym mężem, a ledwo co narodzonym dzieckiem, zostaje złagodzona przez naukowe odkrycie na jakie wpada jej mąż.  I taki w sumie jest cały t...

Jupiter: Intronizacja / Jupiter Ascending

"Jupiter: Intronizacja" to taki film pół na pół.  Produkcja, której nie sposób jednoznacznie ocenić, która nijak nie pasuje do żadnej skali punktowej.  Każda ocena jej przyznana to jednocześnie zbyt wiele i zbyt mało.  Na każdy argument przeciw znajdzie się bowiem równie dobry argument za.  To film do którego trzeba podejść bez żadnych oczekiwań i bez jakichkolwiek wymagań, otwierając się w pełni na to co przygotowali dla nas Wachowscy.  Tylko wtedy seans okaże się całkiem udany.  Oczywiście szkoda, że trzeba podchodzić do niego z taką ostrożnością, z taką świadomością coś za coś.  Szkoda szczególnie jeśli przypomni się sobie, że to właśnie Wachowscy piętnaście lat temu zaprezentowali światu "Matrixa".  Film, który zmienił kino, który trwale zapisał się na kartach kinematografii, który nadal broni się bez żadnej taryfy ulgowej.  Szkoda, że nie można powiedzieć tego samego o ich najnowszym dokonaniu.  Skłamałbym jednak pisząc, że nie bawi...

Dzikie historie / Relatos salvajes

Sześć kilkunastominutowych nowelek, które choć nie łączy żaden wspólny bohater, połączone są jednym tematem.  A są nim nerwy, które puszczają bohaterom, w przeróżnych życiowych sytuacjach.  Pretekstów do wybuchu szału i furii jak się okazuje jest całkiem sporo i wielokrotnie bywają z pozoru bardzo błahe.  Ot sytuacje dnia codziennego, które zna się z własnych doświadczeń, samemu się je w pewnym zakresie przeżyło, ale z jednym małym wyjątkiem.  Nam (zapewne) nerwy całkiem nie puściły, a bohaterom tego obrazu i owszem.  Stąd niepozornie wyglądające zdarzenia rozwijają się w ogromnej wielkości kłótnie, awantury, nieszczęśliwe wypadki.  Podane z uśmiechem na twarzy i krwistym zacięciem. "Dzikie historie" są pomysłową, zabawną, chwilami zaskakującą czarną komedią.  Momentami kierują się w stronę krwawej makabry, ale co ważne nie są filmem głupim czy niedorzecznym.  Nie jest to co prawda najlepszy film roku, i jego obecność wśród Oscarowych nominacji ...