Magia w blasku księżyca / Magic in the Moonlight
W najnowszych filmach Woddy'ego Allena strasznie denerwujące bywa to, że nawet jeśli nie gra on głównej roli (co zdarza się coraz częściej), to i tak pojawia się jakiś bohater, który jest właściwie jego odpowiednikiem. Posiada jego charakter, ma podobne poglądy. Jest kąśliwym zrzędą, który nie wierzy w szczęście, istnienie siły wyższej, podchodzi do życia bez jakichkolwiek złudzeń ułatwiających przetrwanie trudniejszych chwil. W "Magii w blasku księżyca" takim wciśniętym na siłę w charakter Allena bohaterem jest postać grana przez Colina Firtha, który niestety strasznie męczy się w tej roli, nie mogąc w pełni zagłębić się w postaci. Firth wciela się tutaj w pewnego siebie, właściwie obrosłego w piórka magika, który nie wierzy w istnienie świata duchowego i w wolnych chwilach zajmuje się demaskowaniem ludzi podających się za medium. Na prośbę swego kolegi przyjeżdża do Francji by zdemaskować młodą dziewczynę, najprawdopodobniej kolejną oszustkę, która twierd...