Paterson

Paterson jest kierowcą miejskiego autobusu oraz poetą z zamiłowania.  Kolejne dni jego życia wyglądają dość podobnie.  Budzi się rano, trochę po szóstej, na chwile przed swoją żoną.  Je płatki i idzie na piechotę do pracy.  Jeździ cały dzień autobusem linii 23.  Czas umilają mu zasłyszane rozmowy pasażerów.  W przerwach stara się pisać kolejne wiersze w swoim wielkim tajemnym zeszycie.  Po powrocie do domu dowiaduje się co przez cały dzień robiła jego żona.  Laura jest samozwańczą artystką obsesyjnie lubiącą połączenie bieli i czerni.  Nieustannie przerabia ich mieszkanie, dodając do niego kolejne akcenty właśnie w tych dwóch kolorach.  Wieczorem Paterson idzie na spacer z psem (świetny comic-relief) w czasie którego wstępuje do lokalnego baru na piwo bądź dwa.  I tak mijają mu kolejne dni.

Na pierwszy rzut oka w tym filmie rzuca się pewna specyficzność świata w jakim porusza się bohater. To zwykła, podmiejska rzeczywistość do której wkrada się jednak pewna specyficzna umowność. Każda z postaci, którą Paterson spotyka na swej drodze jest w pewien sposób odklejona od rzeczywistości, każda jest na swój sposób dziwna.  Chociażby żona bohatera, wieczna marzycielka, która chciałaby prowadzić sklep z babeczkami , być piosenkarką, znaną artystką, być wszystkim na raz i każdą postacią z osobna.  Inny przykład to rodzeństwa, wszystkie jakie bohater spotyka na swojej drodze są bliźniętami.  Osobliwa jest również tytułowa zależność: bohater o imieniu Paterson, jeździ autobusem linii "23 Paterson" po mieście Paterson.

To co jednak najbardziej tworzy klimat tego filmu to jego powtarzalność.  Ta reguła kolejnych niespiesznych dni jakie przeżywa bohater niesamowicie uspokaja, spowalnia atmosferę tego obrazu.  Zupełnie niezwykłe jest tempo tego filmu.  Hipnotyzujące, medytacyjne, uspokajające ale jednocześnie w dziwny sposób fascynujące.  Takie niby nic a jednak bardzo wiele.  Bo choć w zasadzie trudno powiedzieć by ten obraz był o czymś szczególnym, choć niewiele się tu dzieje, choć główny bohater nie przechodzi żadnej przemiany, w jego życiu w zasadzie nie dzieje się nic dramatycznego, to film ten jest jednak czymś więcej niż tylko powtarzalnym zlepkiem tych samych sytuacji.  Jest tu pewna niezwykłość, pewna magia, która otula swoją atmosferą.  Trochę jak z życiem.  Niby dla wielu jest ono całkiem zwyczajne, niby obciążone wieloma nudnymi, powtarzalnymi zajęciami, niby takie nieszczególne, a jednak każde na swój sposób wyjątkowe.

8/10

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

A Ghost Story

mother!

Hity Kity 2017