Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2016

Gdzie jest Dory / Finding Dory

"Gdzie jest Nemo" pozostaje po dziś dzień jednym z największych sukcesów studia Pixar.  Film, który pokochali widzowie (jak i krytycy) z całego świata, który przyciągnął do kin tłumy, stając się (aż do zeszłego roku) drugim najbardziej kasowym projektem studia, obok trzeciej części "Toy Story".  I choć nie jest to moja ulubiona produkcja Pixara, bardziej przemawiają do mnie chociażby kosmiczny romans między robotami („Wall.E”) czy niedawna eksplozja nieskrępowanej wyobraźni w postaci "W głowie się nie mieści", to nie da się ukryć, że "Gdzie jest Nemo" należy do grona najbardziej udanych animacji studia.  Miała swój urok, który w dużej mierze zawdzięczała drugoplanowej bohaterce jaką była Dory, rybka cierpiąca na zaniki pamięci krótkotrwałej.  Ona była tą przysłowiową wisienką na torcie, która przesądziła o sukcesie tamtego filmu.  Od wielu lat widzowie zabiegali o kontynuację, szczególnie lobbowała za tym Ellen DeGeneres, która w oryginalnej wers...

Warcraft: Początek / Warcraft

Duncan Jones, reżyser bardzo udanego "Moon" oraz przereklamowanego "Kodu nieśmiertelności", rzucił się tym razem na głęboką wodę. Zdecydował się zekranizować grę komputerowa czyli materiał źródłowy, który w większości nie udaje się przełożyć na wielki ekran. Wielu się to w przeszłości nie udawało, poległ i Jones który chciał stworzyć podwaliny pod nowe, wielkie, kinowe uniwersum. Jednocześnie zadowolić i fanów gry i zwykłych widzów, a to wszystko w zaledwie dwie godziny. O ile podobno fani są w większości zadowoleni z efektu końcowego, tak dla widza który wcześniej nie miał żadnej styczności z grą filmowy Warcraft będzie dość ciężkim doświadczeniem. To nudny, nijaki, nieciekawy, nielogiczny, niezrozumiały i całkiem obojętny produkt, który nie przynosi żadnej frajdy. To film który idzie w ślady „Johna Cartera” - wielkie widowisko, które sprawia wrażenie zlepku wszystkiego co dobre w innych opowieściach fantasy (w tym przypadku Władca Pierścieni i Avatar), które same ...

Nienasyceni / A Bigger Splash

Tilda Swinton wciela się w tym dość ekscentrycznym filmie w gwiazdę rocka Marianne, która po operacji strun głosowych odpoczywa gdzieś na włoskiej prowincji, wraz ze swoim młodszym partnerem, twórcą filmów dokumentalnych.  Dni upływają im na wspólnym przesiadywaniu nago nad basenem, kochaniu się i czytaniu książek.  Pewnego dnia ich sielankę zakłóca przybycie Harry'ego - producenta muzycznego z którym Marianne była kiedyś związana, z którym przeżyła sześć wspólnych lat.  Mężczyzna przylatuje w okolicę wraz ze swoją młodziutką córką, którą wszyscy z początku biorą za jego kochankę.  Dziewczyna korzysta z przerwy semestralnej na studiach i we Włoszech ma chęć spróbować czegoś nowego.  Na przykład uwieść partnera Marianne... Jest kilka rzeczy, które z pewnością zapamiętam z tego filmu.  Przede wszystkim bardzo nietypową, radosną, ekspresyjną, zwariowaną rolę Ralpha Fiennesa, który gra tutaj mężczyznę, którego jest wszędzie pełno.  Nieustannie coś mówi, ...

Zanim się obudzę / Before I Wake

"Zanim się obudzę" to dramat ubrany w szaty horroru, mówiący o radzeniu sobie ze stratą bliskiej osoby.  Historia pewnego osieroconego chłopca, który trafia do rodziny zastępczej.  Jessie i Mark są zgodnym małżeństwem, które jakiś czas temu przeżyło tragedię - straciło swojego jedynego syna.  Teraz postanawiają, że nie mogą tylko rozpamiętywać przeszłości, muszą iść naprzód, w związku z tym decydują się na skierowanie swojej uwagi na chłopca, który tego najbardziej potrzebuje.  Szybko się jednak okazuje, że Cody nie jest zwykłym dzieckiem.  Ma pewien dar. Gdy zasypia, jego sny stają się realne, wkraczają w rzeczywistość.  Pierwszy zachwyt nowych rodziców nad wyobraźnią i umiejętnościami chłopca szybko jednak zamienia się w przestrach, gdy okazuje się, że również i koszmary chłopca przyjmują realną formę. Film Mike'a Flanagana jest dość spokojnym dramatem, który tylko od czasu do czasu stara się wystraszyć widza, najczęściej nagłym wybuchem głośnej muzyki,...

Zakładnik z Wall Street / Money Monster

“Money Monster” to bardzo sprawnie nakręcone amerykańskie kino rozrywkowe. Trochę dramat, trochę thriller, chwilami odrobinę komedia. To produkcja przemyślana od początku do samego końca, w której każdy element jest na właściwym miejscu. Poprawny scenariusz, udana reżyseria i ładne zdjęcia, a także dobrze podbijająca napięcie muzyka i konkretne występy aktorskie. To film, który dobrze się ogląda, który nieźle trzyma w napięciu, który utrzymuje niezłe tempo i właściwie nie zawodzi. Może trochę tylko pod koniec gdy akcja przenosi się na ulice, odrobinę traci na autentyczności, trochę za bardzo naciąga prawdopodobieństwo tej opowieści, ale poza tym pozostawia po sobie bardzo pozytywne odczucia. “Money Monster” to film bardzo na czasie, odwołujący się do niedawnego kryzysu finansowego i powszechnego niezadowolenia z pogłębiających się nierówności społecznych. Buntu przeciwko wielkim korporacjom, bankom i instytucjom finansowym, które zdają się mieć przewagę nad maluczkimi. To historia pr...