Pentameron / Il racconto dei racconti

Włoski reżyser Matteo Garrone, który wsławił się głośnym filmem "Gomorra", zaprasza nas do krainy baśni.  Miejsca pełnego czarów, niezwykłych stworzeń i rzeczy niemożliwych.  Zaprasza do obejrzenia trzech opowieści opartych na motywach "Baśni nad Baśniami" Giambattista Basile.  Zabiera nas w podróż do niezwykłej krainy by opowiedzieć o władzy i o władcach.  O złych wyborach i o tym na kogo spada odpowiedzialność decyzji podejmowanych przez rządzących.  Opowiada o ciemnej stronie pragnień i konsekwencjach jakie wynikają z ich spełnienia.  Mówi o rządzach, tęsknocie, pożądaniu, miłości i obsesjach.  Przedstawia historię pełną magii, niezwykłej atmosfery, zawieszonej gdzieś pomiędzy mroczną realnością, a baśniowym zwidem.  Przedstawia piękną, współczesną, spokojną, melancholijną baśń, prezentującą nierzeczywisty świat w którym można odnaleźć całkiem sporo odniesień do istniejącej teraźniejszości.

"Pentameron" rozpoczyna się od historii królowej, która nie może mieć potomstwa.  Z tego powodu jest głęboko nieszczęśliwa i próbuje wszystkiego byleby tylko wreszcie zostać matką.  Za sprawą któregoś z kolei znachora, udaje jej się pewnej nocy począć syna.  Jednak dokładnie w tym samym czasie służąca rodzi brata bliźniaka, który wiele lat później zostanie najbliższym przyjacielem królewicza, a to nie spodoba się królowej.  W końcu przyszły król nie powinien bratać się z pospólstwem.  Drugą opowieścią jest historia dwóch sióstr, które już dawno temu straciły młodość i urodę.  Jednak nie zatraciły swego pięknego głosu.  To właśnie głos o przecudownej barwie, któregoś razu zostaje usłyszany przez króla.  Króla, który kocha młode, piękne kobiety, który sypia z każdą piękną panną jaka wpadnie mu w oko.  Siostry wymyślają podstęp by mimo braku urody trafić na dwór króla i spędzić z nim upojną noc.  Lecz udawane piękno szybko wyjdzie na jaw i brzydka prawda będzie mieć swoje makabryczne konsekwencje.  Trzecia opowieść jest chyba najbardziej absurdalna ale i najciekawsza.  Jest historią jeszcze jednego króla, którego nowe zwierzątko interesuje bardziej niż poddani, a nawet własna córka. Ta w wyniku turnieju jaki zostaje rozegrany w walce o jej rękę, trafia w objęcia ogra, który uwięzi ją w górach ku rozpaczy całego dworu.  Te trzy opowieści będą się przez dwie godziny seansu przeplatać wzajemnie, aż odnajdą swoje niezbyt szczęśliwe zakończenia.

Bardziej charakter tego niezwykłego filmu oddaje amerykański tytuł.  Tale of Tales.  Baśń nad baśniami.  Opowieść o opowieściach.  Tym właśnie jest ten obraz.  Jest baśnią snującą opowieści o różnych baśniach.  Filmem z cudownie nierealnym klimatem, który spokojnie, chwilami nawet odrobinę za bardzo spokojnie, mówi o ludziach unieszczęśliwianych przez pragnienia i złe decyzje.  Mówi o władcach spełniających swoje zachcianki kosztem poddanych bądź też najbliższych.  Jak na prawdziwą baśń przystało przepełniony jest magicznymi stworzeniami jak podwodny potwór, przerośnięte nietoperze, wiedźmy, czarownice czy ogry.  Jednak mimo bajkowego otoczenia, forma tego obrazu, przepych inscenizacyjny nie przytłacza jego treści.  Przez cały czas to ludzcy bohaterowie są w tej produkcji najważniejsi.  Oni i ich dramaty.  Tęsknota za bratem, tęsknota za potomkiem, tęsknota za pięknem i młodością, czy za nowym życiem prowadzonym w jakimś innym, szczęśliwszym miejscu.  Tęsknota wzmacniana przez cudowną muzykę Alexandre Desplata, który do tej i tak już baśniowej opowieści dodał odrobinę własnej magii, zaklętej w pięknych dźwiękach.  Bardzo inny, bardzo ciekawy film.

8/10

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

A Ghost Story

mother!

Hity Kity 2017