Sicario
Życie bywa rozczarowujące. Drwi sobie z naszych oczekiwań, rozwija się w zupełnie odmiennym kierunku niż byśmy tego oczekiwali. Jest nieprzewidywalne, zwyczajniejsze i spokojniejsze od planów jakie tworzą się w marzeniach. Składa się z niewykorzystanych okazji, niespełnionych oczekiwań, nielicznych chwil szczęścia, które przechodzą w szarą rzeczywistość. Zawody, rozczarowania, niezrealizowane zamiary, niespełnione plany są jego nieodłączną częścią. A gdy film oddaje tę rozczarowującą stronę życia, sam niejako przejmuje na siebie to uczucie niespełnienia, pozostawiając po sobie pewien niedosyt, zwątpienie, brak. I choć nie da się ukryć, że "Sicario" jest świetnie zrealizowanym filmem, perfekcyjnie wyreżyserowanym, przepięknie sfilmowanym, świetnie zagranym, to jednak przez opowiadaną historię, pełną beznadziei i zwątpienia, pozostawia po sobie uczucie niedostatku. "Sicario" to opowieść o ambitnej agentce FBI, kobiecie postępującej według jasno określ...