*** MOŻLIWE SPOILERY *** Najnowszy film Darrena Aronofsky'ego jest bezkompromisowym, odważnym, rozszalałym eksperymentem. To obraz, który zmierza w zupełnie odmiennym kierunku niż może się z początku wydawać. To film, który usypia czujność, znieczula zmysły, by w finalnym trzecim akcie, rozpętać prawdziwe piekło, puścić wszystkie hamulce. Wykrzykując przekonania reżysera, wbić je nam do głowy mocą młota pneumatycznego. Ta intensywność, to mówienie Capslockami widoczne jest już w samym tytule, poprzez pojawiający się na ekranie wykrzyknij tuż za słowem "mother". Z pozoru delikatne słowo, pisane do tego z małej litery, zostaje wzmocnione, uzbrojone tym wykrzyknikiem. Tak dzieje się również z przedstawianą tu historią, która z niewinnej, niepokojącej, przywołującej skojarzenia do "Dziecka Rosemary" i innych znanych opowieści grozy, zamienia się w absurdalne przedstawienie, które nie ma końca. Początkowo można by sądzić, że ta produkcja będzie kolejną w...
Komentarze
Prześlij komentarz